Wspomnienie nie dawało mu spokoju. Można je było wytrzymać przez chwilę i to tylko z perspektywy nieuleczalnej choroby, w wyraźnym przeczuciu nadchodzącej śmierci.
Vladimir Nabokov
Wspomnienie nie dawało mu spokoju. Można je było wytrzymać przez chwilę i to tylko z perspektywy nieuleczalnej choroby, w wyraźnym przeczuciu nadchodzącej śmierci.